Po chwili wszedł do łazienki jakiś koleś i powiedział :
- Mam po 30 gramów maryśki dla każdego .
I po 10 minutach wszyscy leżeli naćpani na podłodze . Marta i Michał zaczęli się rozbierać , ale nagle Marta otrzeźwiała i powiedziała :
- Nie tutaj kotku i nie dzisiaj
- Dobrze , to zrobimy to wtedy kiedy będziesz miała ochotę
- Oczywiście . - Czyli chyba za 2 lata - pomyślała Marta .
Marta musiała odprowadzić Julkę , ponieważ była tak naćpana że nie pamiętała jak ma na imię . Gdy weszły do domu Marty , Julka zapytała się :
- Tak właściwie to co się wydarzyło w tej łazience .
- Fajnie to pamiętasz , a nie pamiętasz jak mam na imię .
- Nie prawda wiem , masz na imię Marika .
- Mam na imię Marta !! Ten chłopak to jest Mikołaj mój najlepszy przyjaciel , obraził się na mnie bo nie chiałam z nim chodzić . A jak się z nim pogodziłam to nie wiedział czy może się ze mną przyjaźnić czy nie . Strasznie za nim tęskniłam a on za mną chciał się z tobą przespać żebym ci zazdrościła i do niego wróciła , ale ja wcale nie odeszłam..
- Ale ty się z nim całowałaś widziałam , zresztą zabrałaś mi chłopaka .
- Nie całowaliśmy się tylko przytuliliśmy , ej Julka zrozum on nigdy nie był twój i nie będzie on cię nie lubi , chciał się z tobą przespać żebym była zazdrosna , myśl sobie co hcesz ja i tak wiem lepiej .
- Dobra zamknij się , wiesz co Marika jak jesteś taką najlepszą przyjaciółką to możesz się pierdolić .
- Dobra mogę się pierdolić ale ty najpierw połóż się spać to ci dobrze zrobi .
Kolejna część jutro :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz