- Na 102 , ale poczekajcie zaprowadzę was tam i tak nie ma dzisiaj dużego ruchu mogę sobie pozwolić na 10 minutową przerwę.
- Bardzo dziękujemy.
- A tak właściwie jak udało mu się aż tak przedawkować - W jej ustach te słowa brzmiały groźnie i przerażająco , ale Michał szybko dodał .
- Maciek był na imprezie u studentów i go podobno dręczyli .
- Aha , dobrze wiedzieć. Boże co za biedne dziecko .
Doprowadziła ich do sali , gdy weszli akurat był tam lekarz z grupką studentów .
- Dzień dibry jak się czuje Maciek - dopadł lekarza Michał .
- Bardzo dobrze zostanie u nas jeszcze parę dni . Wy jesteście jego przyjaciółmi , zadzwońcie do jego rodziców że Maciek pojechał z wujkiem na wieś na 3 dni .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz